Policjanci z Wydziału Wywiadowczo - Patrolowego północpraskiej komendy w wyniku penetracji zatrzymali mężczyznę, który podczas zakupów w miejscowym sklepie przywłaszczył kartę płatniczą należącą do innej klientki. 66-latek wykorzystał sytuację, że właścicielka przez nieuwagę pozostawiła kartę w terminalu i za jej pomocą dokonał kilku płatności za zakupione papierosy, piwo i masło, czym naraził ją na straty sięgające kilkuset złotych.

77-letnia mieszkanka Pragi-Północ poprosiła o pomoc policjantów. Ci niezwłocznie zjawili się w sklepie, w którym oczekiwała seniorka. Kobieta wyjaśniła, że skradziono jej kartę, którą przez nieuwagę zostawiła w terminalu płatniczym. Z pomocą przyszli jej inni klienci, którzy opisali mężczyznę korzystającego z terminala tuż po niej. Co prawda przed przyjazdem patrolu, mężczyzna wrócił do sklepu i oddał kobiecie jej kartę, tłumacząc, że zabrał ją przez przypadek, jednak zataił fakt, że z niej korzystał.

Mundurowi uważnie wysłuchali 77-latki. Okazało się, że mężczyzna był jej znany z widzenia. Rozpoczęli jego poszukiwania. W rejonie ulicy Bródnowskiej policjanci znaleźli 66-latka. Ten w trakcie rozpytania przyznał się, że zabrał pozostawioną w terminalu kartę, po czym udał się na pobliską stację paliw, gdzie zapłacił nią za dziesięć paczek papierosów i doładowanie do telefonu na kwotę 50 złotych.

Potem w innym sklepie, przy tej samej ulicy znowu dwukrotnie jej użył, kupując kolejnych pięć paczek papierosów, cztery piwa i masło. Następnie wrócił do sklepu i oddał kartę prawowitej właścicielce. Mundurowi mając na uwadze wszystkie te okoliczności zatrzymali mężczyznę. Zabezpieczyli również od niego paragon fiskalny za zakupy na stacji paliw oraz potwierdzenie doładowania na telefon.

Mieszkanka Pragi-Północ złożyła zawiadomienie w komendzie przy ulicy Jagiellońskiej. Dochodzeniowcy z Zespołu zajmującego się Zwalczaniem Przestępczości przeciwko Mieniu przedstawili 66-latkowi zarzut karny dotyczący dokonania siedmiu nieautoryzowanych płatności kartą należącą do 77-latki, czym naraził ją na straty sięgające kilkuset złotych.

Przestępstwo, o które mężczyzna jest podejrzewany zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.